"Chcemy zmieniać świat"

Rozmowa Marty Kustek ("Dobra Polska Szkoła - polonijny portal w Nowym Jorku) z Ana Brajnović

Klub Filary to projekt Stowarzyszenia Podnoszenia Kwalifikacji KObiet (SPKK), organizacji non-profit z siedzibą w Warszawie, działającej od 1995 roku. Działania Klubu skierowane są głównie do młodych dziewcząt w wieku od 9 do 17 lat. Organizowane dla nich zajęcia uczą, w jaki sposób wykorzystywać czas wolny oraz uzupełniają edukację szkolną. Na stronie klubu możemy przeczytać, ze "jest to miejsce, w którym bawisz się ucząc się i uczysz się bawiąc". Rozmowa z Ana Brajnovic, dyrektorem ds rozwoju Klubu Filary.

Q. Skąd sie wzięła idea Klubu Filary?

Anna: Klub istnieje dzięki inicjatywie rodziców, działania Klubu sa w dużej mierze odpowiedzią na ich oczekiwania, oni najlepiej znają swoje dzieci i ich potrzeby. Widza, kiedy cos sie dzieje niekorzystnego dla dziecka i kiedy nalezy działać.

Klub Filary to jest projekt ktory ma na celu zmieniac swiat. Projekt, który daje dziesiejszym młodym ludziom wskazówki i narzędzia do tego, by podążali za swoimi pasjami, by w pełni siebie akceptowali, by byli w stanie realizować swoje marzenia.

Q. A czy dzisiejsi młodzi ludzie nie potrafią tego robić sami? Potrzebna jest im do tego pomoc?

A. Twierdzę, że tak, że taka pomoc jest im dzisiaj potrzebna. Wydaje mi się, że dzisiaj młodzi ludzie są bardzo pogubieni w tym, co oferuje im świat i nie potrafią do końca rozpoznać prawdziwych wartości, tego, co jest dla nich dobre.

Media, reklama, marketing narzuca młodym pewien wizerunek, przekazując przy tym informacje "będziesz szczęśliwy, jak będziesz nosił ubrania takich marek, jezeli będziesz szczupły, jak będziesz miał taki telefon, takie gadżety, miał taka fryzurę etc etc.

I dzisiaj młodzi ludzie w większości o tym marzą, żeby mieć takie i takie rzeczy, żeby wyglądać tak i tak, bo z tym kojarzą sobie zadowolenie, bycie "cool", akceptację i miłość.

Więc jeżeli mamy teraz młodego człowieka który ma nadwagę, nie stać go na drogie gadżety czy wyjazd na wakacje za granicę, który generalnie nie wpasowuje się w sprzedawany przez społeczeństwo model, jego poczucie własnej wartości spada, myśli o sobie w kategoriach nieudacznika, kogoś gorszego, popada w kompleksy, smutek, a coraz cześciej depresje. Takim mechanizem, który jest naturalny u kilkunastolatka, jest porównywanie siebie z innymi, często kopiowanie innych, robienie tego samego co rówieśnicy.

Klub Filary proponuje tym młodym ludziom poszukiwanie swojej drogi, tego, co każdemu z osobna daje radość, poszukiwanie swoich zainteresowań. To, ze koleżanka jest świetna w tańcu a ty nie, nie znaczy ze jesteś gorszy i masz o sobie źle myśleć. Na pewno jest coś, w czym Ty jesteś dobry i trzeba to odnaleźć. Nasza organizacja próbuje im właśnie odnaleźć te rzeczy.

Q. Dzisiejsza młodzież jest wystawiona na nazwijmy to pokusy tego świata, nie da się ukryć. Wasza fundacja chce z tym walczyć, ale czy to jest możliwe do pokonania? Czy nie jest to walka z wiatrakami?

A. Nie chcemy z tym walczyć, chcemy im proponować coś innego.  Przede wszystkim mówimy im o tych wszystkich mechanizmach, uświadamiamy je, z czym to się wiąże. Nie jest to w formie jakiś zakazów czy nakazów, ale pokazywania przykładów, rozmów. Chcemy, żeby one widząc to, same dokonały wyboru, decyzje zostawiamy im samym.

W naszej pracy z młodymi staramy sie promować podstawowe wartości, jak uczciwość, prawdomówność, pomoc innym, poprzez zachęcanie ich do różnego rodzaju działań. Jednym z nich jest na przykład wolontariat w domu starców.

Staramy się we wszystkich naszych kontaktach z młodymi kłaść nacisk na rozpoznawanie i rozwijanie naturalnych zdolności, talentów na określonych obszarach, zachęcanie ich do pójścia w kierunku swoich pasji, rozwijania ich. Bo to najczęściej daje im dużą radość.

Q. Jakiego typu są to działania? I czy dzisiejsze młode kobiety chętnie sie ich podejmują?

A. Nasze działania obejmują organizowanie dla nich rożnego typu zajęć, które mogą wykonywać po przyjściu ze szkoły.  Mamy wiec rożne grupy, jest grupa muzyczna, taneczna, komputerowa, teatralna, sportowa, mamy kolonie i półkolonie, mamy projekty historyczne, zajęcia językowe, a nawet gotowanie.

Q. Wspominałaś, ze ważną role w Waszej pracy odgrywa wolontariat.

A. Tak, nasi podopieczni chodzą do domu dziecka i domu starców i pomagają przy wszystkich rzeczach, przy których akurat jest potrzebna dodatkowa pomoc. Sa to nieraz zwykłe codzienne czynności. Chodzi generalnie o to, by spędzić z mieszkańcami tych placówek trochę czasu, zaprzyjaźnić się, wysłuchać, czasem im poczytać, podpowiadać, co się dzieje na świecie. Chcemy, by przez te kontakty one mogły otworzyć się na innych, na dawanie, żeby zobaczyły obok swoich historii historie innych ludzi. Dziś w wielu przypadkach młodzi są bardzo skoncentrowani na sobie, tego typu doświadczenia pozwalają im zmienić nieco perspektywę.

Dużą część naszego programu stanowi mentoring - czyli przygotowujemy nasze długoletnie uczestniczki do samodzielnej pracy z nowymi osobami, ktore przychodzą do fundacji.

Q. Uczycie tego, co według mnie powinno być jednym z ważniejszych przedmiotów w szkołach. Uczycie podstawowych wartości, wzajemnej pomocy, te wszystkich rzeczy nie są zbyt popularne w dzisiejszym świecie. Czy rodzice są zainteresowani wysyłaniem swoich dzieci do waszej fundacji?

A. Myśle, że w naszej naturze jest kontakt z innym człowiekiem, pomaganie innym. Zauważ, że kiedy komuś pomożemy czujemy się z tym bardzo dobrze, cieszymy się razem z osobą której pomogliśmy, jesteśmy z siebie zadowoleni. To pomaganie daje nam tak samo dużo jak tej osobie. O tak, wielu rodziców rozumie przesłanie naszej fundacji i chętnie nawiązuje z nami kontakt. Jednak nie zawsze to sie pokrywa z chęciami samego dziecka.

Q. Ile obecnie Klub Filary posiada podopiecznych?

A. Obecnie mamy 60 wychowanek i liczna ich szybko rośnie. Na ten moment jesteśmy przygotowani na 150 osób. Wszystkich zainteresowanych naszymi działaniami zapraszam na stronę organizacji www.spkk.org.plLicealistki oraz studentki zapraszamy na stronę olderfilary.testserver.pl

Q. Jakie są Wasze plany na najbliższy okres?

A. Moim marzeniem jest rozwinięcie naszych działań również w innych miastach Polski. Dotrzeć z naszym przekazem do jak największej grupy młodych ludzi, do polityków, żeby można te problemy zacząć traktować bardziej poważnie i coś z tym robić. Żebyśmy mogli zmieniać swiat!

Q. W tym zmienianiu na pewno szukacie wsparcia sponsorów?

A. O tak, z tym sie wiąże moja wizyta w Stanach, szukamy sponsorów naszych działań, bo planów na ten rok jest bardzo wiele a utrzymujemy sie głównie z datków.
Prowadzimy działalność non-profit, nie czerpiemy z niej zysków. Realizacja projektów, rozwój i utrzymanie ośrodka wymagają środków materialnych.

Zapraszam wszystkich, którzy chcieliby nam pomoc w naszej działalności do odwiedzenia naszej strony www.spkk.org.pl  gdzie znajdują się wszystkie informacje na temat możliwości wpłat.

Q. Życzę Wam realizacji wszystkich zamierzeń i zdobycia środków na dalsze działania!